Mechanizmy obronne w relacji partnerskiej – jak projekcja, racjonalizacja i zaprzeczanie podtrzymują konflikt?

W codziennej praktyce psychoterapii par psychoterapeuta nieustannie spotyka się z sytuacjami, w których partnerzy mówią o sobie rzeczy ewidentnie niezgodne z rzeczywistością widzianą z boku. On twierdzi, że „to ona jest wiecznie niezadowolona”, podczas gdy to on właśnie wybuchł gniewem. Ona mówi, że „on w ogóle nie dba o dom”, choć terapeuta widzi, jak szczegółowo wypytuje o terminy wizyt lekarskich dzieci. Obydwoje zgadzają się, że „kłócą się o byle co” i że „gdyby tylko partner się zmienił, wszystko byłoby dobrze”. Te zniekształcenia postrzegania nie są zwykłym kłamstwem czy manipulacją – są nieświadomymi mechanizmami obronnymi, które przez lata chroniły każde z nich przed bolesnymi uczuciami, a w relacji partnerskiej działają jak paliwo podtrzymujące konflikt.
Mechanizmy obronne, opisane pierwotnie w nurcie psychodynamicznym przez Annę Freud, to automatyczne, nieświadome strategie radzenia sobie z lękiem, wstydem, poczuciem winy i innymi trudnymi emocjami. W zdrowych proporcjach pomagają nam przetrwać kryzysy. Jednak gdy stają się sztywne, powtarzalne i dominujące w psychice jednostki, zaczynają zniekształcać rzeczywistość relacyjną – a w związku partnerskim prowadzą do błędnych kół oskarżeń, defensywy i emocjonalnego oddalenia. Trzy mechanizmy szczególnie często podtrzymują destrukcyjne wzorce w parach: projekcja (przypisywanie drugiemu własnych nieakceptowanych cech lub uczuć), racjonalizacja (tworzenie logicznych, ale fałszywych wyjaśnień własnego zachowania) oraz zaprzeczanie (odmowa przyjęcia do świadomości bolesnych faktów). Zrozumienie i przekształcenie tych mechanizmów jest jednym z kluczowych zadań psychoterapii par, ponieważ dopóki partnerzy nie zobaczą, jak sami przyczyniają się do konfliktu (a nie tylko „to on/ona jest winny”), dopóty zmiana jest niemożliwa.
Niniejszy artykuł przedstawia sposoby identyfikacji projekcji, racjonalizacji i zaprzeczania w psychoterapeutycznej pracy z parami, omawia ich wpływ na dynamikę relacji oraz proponuje konkretne interwencje z różnych nurtów – psychodynamicznego, poznawczo-behawioralnego, terapii schematów i terapii skoncentrowanej na emocjach – które pomagają parom przekształcić te nieświadome mechanizmy w bardziej dojrzałe i sprzyjające bliskości formy radzenia sobie.
Projekcja – „to ty jesteś zły, nie ja”
Projekcja polega na nieświadomym przypisywaniu drugiej osobie własnych, nieakceptowanych myśli, uczuć lub impulsów. W związku partnerskim najczęściej przybiera formę: „to ty jesteś zazdrosny” (gdy to ja mam problem z zaufaniem), „to ty masz wybuchy złości” (gdy to ja tłumię swój gniew i widzę go tylko u partnera), „to ty nie okazujesz uczuć” (gdy to ja boję się intymności). Projekcja ma funkcję ochronną – pozwala uniknąć konfrontacji z własną trudną emocją, zamiast tego umieszczając ją „na zewnątrz”, w partnerze. Niestety, efektem jest błędne koło: osoba projektująca widzi w partnerze coś, czego ten w rzeczywistości może nie mieć, a partner czuje się niesprawiedliwie oskarżony, broni się, co z kolei potwierdza w oczach projektującego jego „wadliwość”.
Jak rozpoznać projekcję w psychoterapii par? Psychoterapeuta może zauważyć, że partner mówiący o wadach drugiego używa języka, który równie dobrze pasowałby do niego samego. Na przykład, gdy żona zarzuca mężowi, że jest „wiecznie nieobecny emocjonalnie”, a terapeuta obserwuje, że to ona unika kontaktu wzrokowego i zmienia temat przy trudnych uczuciach. Albo gdy mąż mówi: „Ona jest taka kontrolująca”, podczas gdy to on szczegółowo wypytuje żonę, gdzie była i z kim. Innym sygnałem jest brak proporcji – reakcja emocjonalna partnera wydaje się nadmierna w stosunku do opisywanego zachowania drugiego (bo tak naprawdę chodzi o coś własnego).
Przypadek ilustracyjny: projekcja lęku przed porzuceniem Magdalena (34 lata) oskarża swojego partnera Pawła (36 lat) o to, że jest „chorobliwie zazdrosny” i kontrolujący. Opowiada, że Paweł wypytuje ją o każde wyjście, sprawdza, kto był na imprezie. W toku psychoterapii par okazuje się, że to Magdalena ma głęboki lęk przed porzuceniem – jej ojciec odszedł, gdy miała 8 lat. Nieświadomie projektuje swój własny lęk na Pawła, widząc w nim zazdrość, podczas gdy on rzeczywiście pyta o szczegóły, ale z troski, a nie z podejrzeń. Gdy psychoterapeuta pomaga Magdalenie odróżnić jej własny lęk od zachowania partnera, zaczyna widzieć, że to ona boi się, że Paweł ją zostawi, i dlatego jest nadczujona na jakikolwiek sygnał dystansu.
Interwencje psychoterapeutyczne wobec projekcji W nurcie psychodynamicznym kluczowe jest delikatne nazwanie mechanizmu bez zawstydzania: „Czy jest możliwe, że to, co mówi pani o mężu – że jest zazdrosny – jest też czymś, co pani czasem odczuwa?”. W terapii schematów pomocna jest identyfikacja trybów: osoba projektująca często działa z trybu Karzącego Rodzica lub Oddzielonego Ochroniarza, atakując w drugim to, czego nie może zaakceptować u siebie. Praca polega na wzmacnianiu trybu Zdrowego Dorosłego, który potrafi przyjąć własną niedoskonałość. W EFT psychoterapeuta pomaga partnerowi zejść z poziomu oskarżeń („ty jesteś zazdrosny”) na poziom pierwotnych emocji („ja boję się, że mnie zostawisz”) – to automatycznie redukuje projekcję, bo koncentruje się na własnym doświadczeniu.
Technika „krzesła projekcji” – psychoterapeuta prosi partnera, który projektuje, by usiadł na jednym krześle i wypowiedział zarzuty wobec partnera, a następnie przeniósł się na drugie krzesło i wypowiedział te same słowa, ale jako opis samego siebie („jestem zazdrosny”, „mam problem z zaufaniem”). To często wywołuje zaskoczenie i otwiera na wgląd.
Racjonalizacja – „to ma sens, bo…”
Racjonalizacja to mechanizm polegający na tworzeniu logicznych, rozsądnych wyjaśnień dla zachowań, które w rzeczywistości mają inne, często mniej świadome lub bardziej wstydliwe motywy. W związku partnerskim racjonalizacja pozwala uniknąć konfrontacji z własnym lękiem, złością czy poczuciem winy. Przykłady: „Nie spędzam z tobą więcej czasu, bo muszę dużo pracować – to dla naszej rodziny” (pod spodem może być lęk przed bliskością lub unikanie konfliktów). „Zapomniałem o twoich urodzinach, bo ostatnio mam strasznie dużo na głowie” (pod spodem – tłumiona złość na partnera). „Nie chce mi się już z tobą rozmawiać, bo wiem, że i tak nie zrozumiesz” (pod spodem – wstyd przed ujawnieniem swoich słabości).
Racjonalizacja podtrzymuje konflikt, ponieważ partner, który słyszy usprawiedliwienie, często czuje się jeszcze bardziej sfrustrowany – odbiera to jako unikanie odpowiedzialności i brak autentyczności. Z kolei osoba racjonalizująca nie dostaje szansy na przepracowanie prawdziwych przyczyn swojego zachowania, bo zadowala się pozornie logicznym wyjaśnieniem.
Jak rozpoznać racjonalizację w psychoterapii par? Psychoterapeuta słyszy długie, szczegółowe, „racjonalne” wyjaśnienia, które często brzmią przekonująco, ale mają w sobie coś sztywnego. Partner mówiący w ten sposób rzadko używa języka emocji – zamiast „czułem złość” mówi „było to nieefektywne”. Charakterystyczne jest też przesunięcie odpowiedzialności na okoliczności zewnętrzne (praca, zdrowie, dzieci). W psychoterapii par pomocne jest kontrastowanie wyjaśnień racjonalnych z pytaniem o uczucia: „Rozumiem, że pan miał dużo pracy. A co pan wtedy czuł?”. Gdy pojawia się trudność z odpowiedzią, może to wskazywać na racjonalizację jako obronę przed emocjami.
Przypadek ilustracyjny: racjonalizacja unikania intymności Tomasz (41 lat) od miesięcy unikał wspólnych wieczorów z żoną, tłumacząc się projektem w pracy. W psychoterapii par przedstawiał szczegółowe argumenty: termin, presja szefa, odpowiedzialność za zespół. Gdy psychoterapeuta zapytał o uczucia względem żony, Tomasz odpowiedział: „Kocham ją, po prostu teraz nie mogę”. Po kilku sesjach okazało się, że pod racjonalizacją krył się głęboki wstyd związany z problemami z erekcją – Tomasz bał się intymności, bo czuł się niewystarczający. Racjonalizacja („praca”) pozwalała mu unikać konfrontacji z tym wstydem. Gdy w bezpiecznej atmosferze psychoterapii udało się dotrzeć do prawdziwej przyczyny, para mogła zacząć pracować nad intymnością z pomocą seksuologa.
Interwencje psychoterapeutyczne wobec racjonalizacji W nurcie CBT psychoterapeuta pomaga partnerowi rozpoznać, że jego „racjonalne” myśli są formą unikania emocji. Stosuje pytania odkrywające: „Gdyby nie ta praca, co byś wtedy czuł wobec żony?”, „Co jest najgorsze w myśleniu o bliskości?”. W terapii schematów racjonalizacja często służy wzmocnieniu trybu Odłączonego Ochroniarza – praca polega na konfrontacji tego trybu z potrzebami wewnętrznego dziecka. W EFT psychoterapeuta nie walczy z racjonalizacją, ale ją omija, koncentrując się na doświadczeniu cielesnym: „Gdzie w ciele czuje pan to napięcie, gdy mówi pan o pracy? A gdy myśli pan o żonie?”. To pozwala dotrzeć do emocji bez wchodzenia w racjonalne zapętlanie.
Technika „zatrzymania racjonalizacji” – psychoterapeuta prosi partnera, by na chwilę odłożył wszystkie logiczne argumenty i odpowiedział na pytanie: „Gdybyś miał powiedzieć w jednym zdaniu, czego najbardziej potrzebujesz od partnera, co by to było?”. To przeskakuje nad racjonalizacją i trafia wprost w potrzebę.
Zaprzeczanie – „to się nie dzieje” lub „to nie jest problem”
Zaprzeczanie to najbardziej pierwotny mechanizm obronny – polega na odrzuceniu rzeczywistości, która jest zbyt bolesna, by ją uznać. W relacji partnerskiej może przybierać różne formy: zaprzeczanie istnieniu konfliktu („nie kłócimy się”, podczas gdy para właśnie podnosi głos), zaprzeczanie własnym zachowaniom („nigdy nie powiedziałem czegoś takiego”), zaprzeczanie emocjom partnera („nie jesteś smutna, przesadzasz”), a w skrajnych przypadkach – zaprzeczanie faktom (np. zdradzie, długom, problemom z alkoholem). Zaprzeczanie jest szczególnie destrukcyjne, ponieważ uniemożliwia jakąkolwiek naprawę – jeśli nie ma problemu, nie ma czego rozwiązywać.
Jak rozpoznać zaprzeczanie w psychoterapii par? Psychoterapeuta może usłyszeć: „Nie ma żadnego problemu, to ona wymyśla”, „Jesteśmy szczęśliwą parą”, podczas gdy na twarzach widać napięcie i smutek. Charakterystyczne jest też minimalizowanie – „to tylko drobna różnica zdań”, „każdy się czasem pokłóci”. Partner zaprzeczający często unika konfrontacji z faktami, zmienia temat, bagatelizuje wypowiedzi drugiej osoby. W skrajnych przypadkach dochodzi do zaprzeczania percepcyjnego – partner twierdzi, że nie pamięta zdarzeń, które miały miejsce (co może być też przejawem gaslightingu, ale wtedy jest intencjonalne – tu zakładamy nieświadomość).
Przypadek ilustracyjny: zaprzeczanie uzależnieniu Grażyna (47 lat) zgłosiła się na psychoterapię par z mężem Andrzejem (49 lat) z powodu „nerwowości i braku porozumienia”. W trakcie sesji Grażyna opowiadała, że Andrzej pije codziennie 2-3 piwa, często wraca późno, bywa agresywny słownie. Andrzej zaprzeczał: „Piję normalnie, jak każdy”, „To ona jest przewrażliwiona”, „Nie mam problemu z alkoholem”. Psychoterapeuta zastosował delikatne konfrontowanie faktów (bez oskarżenia), ale przez kilka sesji Andrzej trzymał się swojej wersji. Dopiero gdy Grażyna zagroziła separacją, a psychoterapeuta zaproponował konsultację z psychiatrą uzależnień, Andrzej częściowo przyznał, że „może pije trochę za dużo”. Zaprzeczanie pełniło funkcję ochrony przed wstydem i lękiem przed utratą kontroli.
Interwencje psychoterapeutyczne wobec zaprzeczania Praca z zaprzeczaniem wymaga od psychoterapeuty dużej cierpliwości i delikatności. Bezpośrednia konfrontacja może wzmocnić obronę. Skuteczniejsze jest stopniowe wprowadzanie faktów przez pytania: „Jak to jest, że wasze dziecko powiedziało, że boi się, gdy tata krzyczy?”, „Co mówi twoja siostra na temat waszych kłótni?”. W nurcie poznawczym psychoterapeuta może poprosić o dziennik zdarzeń – spisywanie konkretnych sytuacji bez interpretacji, co utrudnia zaprzeczanie. W terapii schematów zaprzeczanie często towarzyszy trybowi Odłączonego Ochroniarza – praca polega na uświadomieniu, jaki ból chroni ten tryb. W EFT nie walczy się z zaprzeczaniem wprost, ale buduje bezpieczną więź, w której partner stopniowo czuje się na tyle bezpiecznie, by przyznać się do trudnej rzeczywistości.
Technika „zewnętrznego obserwatora” – psychoterapeuta prosi parę, by wyobrazili sobie, że są kamerą nagrywającą ich życie. „Co ta kamera by zarejestrowała w sobotni wieczór?”. To odpersonalizowuje fakty i ułatwia ich uznanie.
Wzajemne wzmacnianie się mechanizmów w parze
Rzadko zdarza się, że tylko jeden partner stosuje mechanizmy obronne. Częściej tworzy się system wzajemnie się napędzający: projekcja jednego wywołuje zaprzeczanie drugiego, racjonalizacja jednego wzmacnia projekcję drugiego. Na przykład, gdy żona projektuje na męża swoją złość („to ty się wściekasz”), mąż może zaprzeczać własnej złości („wcale nie jestem zły”) i racjonalizować swoje wycofanie („milczę, bo nie chcę eskalować”). W efekcie żona czuje się niezrozumiana, mąż – oskarżony. Psychoterapeuta musi widzieć cały system, a nie tylko pojedyncze mechanizmy.
Przykład systemowy Katarzyna i Robert. Ona projektuje na niego swój lęk przed odrzuceniem, widząc go jako „zimnego i niedostępnego”. On, czując się niesprawiedliwie oskarżony, zaprzecza swoim potrzebom bliskości („nie potrzebuję tyle rozmów”) i racjonalizuje swoje wycofanie („mam ważniejsze sprawy”). Ona jego wycofanie odbiera jako potwierdzenie projekcji, co nasila jej lęk i ataki. Błędne koło. W psychoterapii par kluczowe jest przerwanie tego cyklu poprzez pomoc każdemu z partnerów w rozpoznaniu własnego mechanizmu, zanim zaczną oskarżać drugiego.
Plan psychoterapii ukierunkowanej na przekształcanie mechanizmów obronnych
Faza pierwsza – identyfikacja i nazywanie (4-6 sesji) Psychoterapeuta obserwuje i delikatnie wskazuje na możliwe mechanizmy. Nie używa etykiet w stylu „pan używa projekcji”, ale mówi: „Zauważam, że często mówi pan o żonie, że jest zazdrosna. Czy możliwe, że to pan sam odczuwa czasem zazdrość?”. Ważne jest, by robić to w atmosferze ciekawości, nie oskarżenia. Wprowadza też psychoedukację o mechanizmach obronnych jako normalnych, niepatologicznych strategiach, które niegdyś pomogły przetrwać. To redukuje wstyd i opór.
Faza druga – eksploracja źródeł (6-10 sesji) Każdy mechanizm ma swoją historię. Psychoterapeuta pomaga partnerom połączyć ich obecne reakcje z wczesnymi doświadczeniami (projekcja lęku przed porzuceniem – z dzieciństwem; racjonalizacja – z rodziną, w której emocje były zakazane; zaprzeczanie – z traumą). W nurcie psychodynamicznym stosuje się interpretację przeniesienia – gdy partner reaguje na psychoterapeutę podobnie jak na rodzica, można to wykorzystać do wglądu. W terapii schematów identyfikuje się schematy leżące u podstaw mechanizmów (np. Nieufność, Deprywacja, Nadmierne Wymagania).
Faza trzecia – przekształcanie i nowe odpowiedzi (8-12 sesji) Para uczy się rozpoznawać swoje mechanizmy w działaniu (w sesji i w domu) i zastępować je dojrzalszymi formami radzenia sobie. Zamiast projekcji – przyznanie się do własnego uczucia („czuję zazdrość, a nie ty”). Zamiast racjonalizacji – wyrażenie prawdziwej potrzeby („potrzebuję twojej uwagi, boję się, że mnie odrzucisz”). Zamiast zaprzeczania – uznanie faktów i podjęcie odpowiedzialności („tak, zdarzyło mi się krzyknąć, przepraszam”). Psychoterapeuta wzmacnia każdy przejaw takiej dojrzałej odpowiedzi.
Faza czwarta – integracja i zabezpieczenie (4-6 sesji) Para tworzy plan na przyszłość – jak rozpoznają, że mechanizm zaczyna działać (sygnały: napięcie w ciele, konkretne myśli). Ustala wspólne hasło lub gest, który przypomina o zatrzymaniu się. Psychoterapeuta pomaga też w przepracowaniu ewentualnych nawrotów – mechanizmy obronne nie znikają całkowicie, ale można nauczyć się je dostrzegać i szybciej wychodzić z ich działania.
Od nieświadomości do odpowiedzialności
Mechanizmy obronne, choć chronią przed bólem, w relacji partnerskiej działają jak filtry zniekształcające rzeczywistość. Projekcja sprawia, że widzimy w partnerze nasze własne demony. Racjonalizacja pozwala nam wierzyć, że nasze zachowania są zawsze racjonalne, choć kierują nimi emocje. Zaprzeczanie każe udawać, że problem nie istnieje, podczas gdy on powoli niszczy więź. Zadaniem psychoterapii par nie jest „usunięcie” tych mechanizmów – są one nieusuwalną częścią ludzkiej psychiki. Chodzi o to, by para nauczyła się je rozpoznawać, nazywać i – z pomocą psychoterapeuty – stopniowo zastępować bardziej świadomymi, odpowiedzialnymi i intymnymi formami kontaktu. Gdy partnerzy przestają mówić „to ty jesteś problemem”, a zaczynają mówić „czuję lęk, potrzebuję cię”, mechanizmy obronne tracą swoją władzę, a na ich miejsce wchodzi autentyczna bliskość.
INNE ARTYKUŁY Z ZAKRESU PSYCHOTERAPII PSYCHOTERAPII PAR
Doświadczenie straty perinatologicznej w psychoterapii par – wspólna żałoba czy izolacja?
Doświadczenie straty perinatologicznej w psychoterapii par – wspólna żałoba czy izolacja? Niewidzialna żałoba, która dzieli Narodziny dziecka w kulturze zachodniej obrosły mitem szczęścia – mają być początkiem nowego, pięknego rozdziału w życiu pary. Tymczasem rzeczywistość psychoterapeutyczna zna też inną, mroczniejszą stronę tego doświadczenia: stratę perinatologiczną. Poronienie, poród martwego dziecka czy śmierć noworodka to jedne z najbardziej traumatycznych wydarzeń, jakie mogą spotkać parę. Szacuje […]
Model wewnętrznego krytyka a relacje – jak surowe, internalizowane głosy wpływają na bliskość i jak je uciszyć w psychoterapii par
Model wewnętrznego krytyka a relacje – jak surowe, internalizowane głosy wpływają na bliskość i jak je uciszyć w psychoterapii par Niewidzialny gość w sypialni i salonie W codziennej praktyce psychoterapii par psychoterapeuta nieustannie styka się z sytuacjami, w których partnerzy mówią o sobie w sposób, który wydaje się pochodzić nie z ich obecnego doświadczenia, ale z głęboko zakorzenionego, surowego głosu wewnętrznego. „Jestem beznadziejna, nie zasługuję na jego miłość”, „Zawsze wszystko psuję, po co w ogóle próbuję”, „Gdybym był […]
Osobowość obsesyjno-kompulsyjna (anankastyczna) w związku – gdy perfekcjonizm, sztywność i kontrola zastępują spontaniczność
Osobowość obsesyjno-kompulsyjna (anankastyczna) w związku – gdy perfekcjonizm, sztywność i kontrola zastępują spontaniczność Kiedy porządek staje się więzieniem codziennej praktyce psychoterapeutycznej często spotyka się pary, w których jeden z partnerów jest postrzegany jako „nadmiernie kontrolujący”, „sztywny” lub „wiecznie niezadowolony”. Partner ten nieustannie porządkuje, planuje, sprawdza i poprawia – zarówno siebie, jak i otoczenie. Na pierwszy rzut oka może wydawać się osobą odpowiedzialną, sumienną i godną […]
Kryzys po urodzeniu dziecka – depresja poporodowa, dystans między partnerami i wyzwania dla psychoterapii par
Kryzys po urodzeniu dziecka – depresja poporodowa, dystans między partnerami i wyzwania dla psychoterapii par Gdy narodziny stają się początkiem końca arodziny dziecka w kulturze zachodniej obrosły mitem – mają być jednym z najszczęśliwszych momentów w życiu pary, ukoronowaniem miłości, początkiem nowego, pięknego rozdziału. Tymczasem rzeczywistość psychoterapeutyczna jest często dramatycznie inna. Narodziny dziecka – zwłaszcza pierwszego – to jeden z najpoważniejszych kryzysów rozwojowych, […]
Syndrom sztokholmski w przemocowych związkach – mechanizm przetrwania i jego implikacje dla psychoterapii
Syndrom sztokholmski w przemocowych związkach – mechanizm przetrwania i jego implikacje dla psychoterapii Wprowadzenie: Gdy ofiara broni kata – paradoks, który ratuje życie codziennej praktyce psychoterapeutycznej, zwłaszcza w pracy z osobami doświadczającymi przemocy domowej, psychoterapeuta nieustannie styka się z sytuacjami pozornie niezrozumiałymi. Ofiara, która ma realną możliwość ucieczki, nie korzysta z niej. Osoba, która została dotkliwie zraniona, usprawiedliwia sprawcę, broni go przed krytyką, a nawet – jak pokazują doniesienia kliniczne […]
Współuzależnienie w związkach – od nadmiernego ratowania po utratę własnych granic. Modele psychoterapeutyczne
Współuzależnienie w związkach – od nadmiernego ratowania po utratę własnych granic. Modele psychoterapeutyczne gabinetach psychoterapeutycznych coraz częściej pojawiają się osoby, które nie są uzależnione od alkoholu, narkotyków ani hazardu, a jednak ich życie zostało zdominowane przez destrukcyjną, wyniszczającą zależność. Nie są one uzależnione od substancji – są uzależnione od osoby uzależnionej. Ich egzystencja kręci się wokół partnera, jego problemów, jego nałogu, jego kryzysów. Poświęcają własne zdrowie, marzenia, […]
Zaburzenia lękowe a relacje partnerskie – kiedy lęk napędza kontrolę, a fuzja emocjonalna paraliżuje
Zaburzenia lękowe a relacje partnerskie – kiedy lęk napędza kontrolę, a fuzja emocjonalna paraliżuje Lęk jako niewidzialny trzeci partner w związku praktyce psychoterapii par często spotyka się sytuacje, w których głównym źródłem konfliktów, dystansu lub poczucia uwięzienia nie są różnice charakterów, zdrady ani problemy finansowe, lecz niewidzialny, wszechobecny cień lęku. Zaburzenia lękowe – czy to lęk uogólniony, napady paniki, fobia społeczna, agorafobia, czy lęk separacyjny u dorosłych […]
Partner chronicznie chory somatycznie – jak psychoterapia par może pomóc w przepracowaniu żałoby po zdrowiu, zmianie ról i nowej intymności?
Gdy choroba wchodzi do związku adna para nie wstępuje w związek z myślą, że jednego dnia jedno z nich przestanie być zdrowym partnerem, a stanie się pacjentem wymagającym opieki. A jednak choroby przewlekłe – stwardnienie rozsiane, nowotwory, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, cukrzyca typu 1 czy choroba Leśniowskiego-Crohna – wkradają się w codzienność wielu związków, zmieniając wszystko: plany na przyszłość, podział obowiązków, sposób spędzania czasu wolnego, a także – […]
Psychoterapia par z jednym partnerem w związku romantycznym w spektrum autyzmu – specyfika komunikacji, empatii poznawczej i potrzeby przewidywalności
Psychoterapia par z jednym partnerem w związku romantycznym w spektrum autyzmu – specyfika komunikacji, empatii poznawczej i potrzeby przewidywalności Neuroróżnorodność w gabinecie psychoterapii par gabinetach psychoterapii par coraz częściej pojawiają się pary, w których jeden z partnerów znajduje się w spektrum autyzmu (ASD), często z diagnozą postawioną dopiero w wieku dorosłym, a nieraz jeszcze przed nią stojącą. Zjawisko to odzwierciedla zarówno rosnącą świadomość społeczną dotyczącą autyzmu u dorosłych, jak […]
Model „czterech jeźdźców” Johna Gottmana w praktyce – krytyka, pogarda, defensywność i kamienny mur
Model „czterech jeźdźców” Johna Gottmana w praktyce – krytyka, pogarda, defensywność i kamienny mur w praktyce psychoterapeuty par ohn Gottman, współtwórca Instytutu Gottmana, poświęcił całe swoje zawodowe życie badaniu związków i ich stabilności. Jednym z jego najważniejszych odkryć jest czwórka zachowań komunikacyjnych, które z niezwykłą regularnością – bo aż z 90-procentową skutecznością – prognozują rozpad relacji. Gottman nazwał ten destrukcyjny zestaw Czterema Jeźdźcami […]